Sex and the City (2008)

Odpowiedz

Emotikony
:) ;) :] :-) :tak :nie :tongue: :D :haha :( :P ;P :smt110 :silent: :smt013 :foch: :nununu: :super: :no :'( :scratch: :niewiem: :salut: :alien: :-)) :* :-* :cygaro: :mur: :tort :piwo: :przybija: :szok: :zaciera:
Wyświetl więcej emotikon

BBCode włączony
[Img] włączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Sex and the City (2008)

autor: Deckard_BR » 23 kwietnia 2009, 21:38

Na mininovej są wrzucone pozostałe sezony 3,4,5 i 6 z polskimi txt, ale jest mały problem. Dochodzi się do około 97% i każdy senon zdycha. Najprawdopodobniej u każdego brakuje tych samych fragmentów i każdy wie, co dalej...

autor: spiderpp » 23 kwietnia 2009, 13:12

xvidasd pisze:
spiderpp pisze:Czy jest szansa na następne sezony?
Nie ma - dobrowolnie się za to nie wezmę - no chyba, że zmusicie mnie poprzez listę... :-p
No to czekamy na nową normalną listę ;p

autor: asd » 23 kwietnia 2009, 10:29

spiderpp pisze:Czy jest szansa na następne sezony?
Nie ma - dobrowolnie się za to nie wezmę - no chyba, że zmusicie mnie poprzez listę... :-p

autor: Sieniu » 23 kwietnia 2009, 10:13

Moja druga półówka i Ja sam też jesteśmy zainteresowany 3 i 4 sezonem Seksu w Wielkim Mieście. :-) Prrroosimy!!

autor: spiderpp » 08 listopada 2008, 20:28

ja (czyt. moja druga połowa;p) byłaby z pewnością zainteresowana dalszym losem 4 przyjaciółek ;p

autor: Mroofa69 » 05 listopada 2008, 16:36

Czy jest w planach wstawienie kolejnych sezonów??

autor: postt » 01 października 2008, 10:00

no właśnie....szukałem ale nie wiedziałem skąd napisy....
dzięki...
moja kochan asię ucieszy...:)

autor: ana81 » 30 września 2008, 22:30

na mininovie są wszystkie serie, a napisy na info

autor: postt » 30 września 2008, 16:47

...poszukiwana trzecia seria...i reszte....posiada ktoś?

autor: spiderpp » 09 sierpnia 2008, 21:32

Czy jest szansa na następne sezony?
Osobiście serial mi się nie podoba, ale to bardziej wstawka dla mojej kochanej kobiety, która oczywiście uwielbia ten serial i w jej imieniu proszę o więcej ; )

autor: Shedao Shai » 04 sierpnia 2008, 21:57

ogr pisze:Mam nadzieję, że udało się wyjaśnić.
Tak. Nie będę się ustosunkowywał do każdej twojej wypowiedzi, bo nie ma po co, rozumiemy się. We cool.

autor: ogr » 04 sierpnia 2008, 21:32

Shedao Shai pisze:
Merytoryczny aspekt: mnie osobiście serial odrzuca, chociaż znam dużo osób (z czego wszystkie to kobiety) które SATC lubią. Nie moja działka.
Otóż to. I to właśnie napisałem w odpowiedzi na post Any81. Nawiązałem również do jej zdania na temat fenomenu tego serialu, iż ona go nie rozumie, bo dla niej jest to totalna lipa. Wyraziłem to analogią w zdaniu: To tak ja nie próbuję zrozumieć fanów Stargate.
Chyba wiesz o co chodzi.
Bostoneq: ciężko żebym miał osobiste animozje do człowieka którego nawet nie kojarzę. Dalej będę kontynuował rozmowę o serialu oraz o wypowiedziach dwóch forumowiczów o nim, toteż mam nadzieję że się nie przyczepisz :P
To nie do mnie ;)
ogr: jeśli dla ciebie nabijanie postów jest jakimś osiągnięciem to gratuluję, niemniej ja nie o tym. Drażni mnie natomiast niesamowicie głupota ludzka, myślałem że po prostu źle zrozumiałeś post any81 ale skoro po kilkukrotnym przeczytaniu wciąż nie czaisz, to będę przemawiał powoli i wyraźnie.
Co do pierwszej części tego cytatu; Niech posłuży Ci mój staż na forum i ilość postów. Mam nadzieję, że zrozumiesz.

Co do drugiej części patrz: Dalej.

Nie podoba Ci się, ok. Mi się podoba, ok? Nikt Cię nie zmusza do tego, aby to zrozumieć.
Nikt tutaj nikogo nie zmusza do zmiany swoich poglądów; zareagowałeś jakby tak było. Nie musisz się tłumaczyć ze swojej sympatii do serialu. Jak ktoś ci powie że mu się nie podoba, nie musisz od razu przypominać że to twoje zdanie i żeby ci nie narzucano innego.
Otóż to. I teraz już wiem, że to Ty nie zrozumiałeś mojej odpowiedzi na post Any 81. Ona napisała:
Nie rozumiem jego fenomenu - bo dla mnie to serial o idiotkach, który ani nie bawi, ani nic nie wnosi. Próbowałam po raz drugi przekonać się do niego, ale w połowie pierwszego odcinka już byłam tak wynudzona, że zajęłam sie czymś innym
A ja jej odpisałem:
Nie podoba Ci się, ok. Mi się podoba, ok? Nikt Cię nie zmusza do tego, aby to zrozumieć. To tak ja nie próbuję zrozumieć fanów Stargate.

Heh, w ostatnim zdaniu, to się praktycznie zsolidaryzowałem z Aną81 w nierozumieniu fenomenów seriali, a że są to różne seriale, to inna sprawa.
Niech mnie autorka poprawi jeśli się mylę, ale sądzę że sednem jej posta było: Proszę Cię nie rób krzywdy sobie ani kobietom i nie podchodź do tego serialu aż tak "badawczo" , natomiast reszta jej wypowiedzi to uzasadnienie tego zdania (swoją drogą bardzo trafnego, bo jeśli moja dziewczyna przypominałaby którąś z bohaterek SATC, to nawet nigdy byśmy się nie zeszli, bo ich "wyzwolone" charaktery mnie odpychają, i z tego co widzę nie tylko mnie. Jeśli dla ciebie SATC jest [pisownia oryginalna] "instruktarzem" postępowania z kobietami to jestem ciekawy twojego życia miłosnego, jeśli takowe masz). na wszelki wypadek: to jest ironia, nie musisz mi się zwierzać.
Nie będę Ci się zwierzał ;P

'Mój trzeci dzień w firmie. Siedzą sobie trzy niewiasty i szamają sobie śniadanko. Ja sobie parzę kawkę i robie kanapki. Niestety nie miałem jak zasłonić uszu, żeby ich nie słyszeć. Dialog, >żywcem< wyjęty z SATC. Tak sobie wtedy pomyślałem, o czym rozmawia z koleżankami moja dziewczyna?'

Co do instruktarza to napisałem w swoim poście: 'swoisty instruktarz', i nie bez kozery użyłem słowa 'swoisty'. Nie jest to bowiem dla mnie przewodnik według którego ściśle postępuję. Wychodzę z założenie, że lepiej mieć jakąś wiedzę na dany temat, niż jej nie mieć w ogóle.

Co do wyzwolonych kobiet, to mozna ich nie lubić, ale nie sposób ich nie zauważyć, gdyż coraz więcej pojawia sie ich i u nas w Polsce.

P.S.
Mam nadzieję, że udało się wyjaśnić.

autor: Bostonq » 04 sierpnia 2008, 17:44

Nie przyczepię się, bo generalnie zgadzam się z tym, co napisałeś :) Chodzi mi tylko o to, by niepotrzebnie nie wchodzić w wątki osobiste na forum głównym, bo to do niczego nie prowadzi. Sądzę tylko, że niepotrzebne były ostatnie dwa zdania Twojej ostatniej wypowiedzi, choć rozumiem, skąd się pojawiły. Mam tylko nadzieję, że - @ogr nie uniesiesz się teraz i spróbujesz to normalnie uzasadnić, a nie pójdzie to w stronę atakowania przedmówcy. No to tyle, już się - póki co - nie wtrącam :)

autor: Shedao Shai » 04 sierpnia 2008, 17:37

ogr pisze:Przeczytałem, kilkukrotnie i dalej nie wiem do czego pijesz. Może mnie oświecisz? A może chciałeś sobie pościka nabić i rozpocząć jałową dyskusję?
Nie masz nic do powiedzenia o serialu, to sobie prywatne 'wycieczki' urządzasz?
Merytoryczny aspekt: mnie osobiście serial odrzuca, chociaż znam dużo osób (z czego wszystkie to kobiety) które SATC lubią. Nie moja działka.

Bostoneq: ciężko żebym miał osobiste animozje do człowieka którego nawet nie kojarzę. Dalej będę kontynuował rozmowę o serialu oraz o wypowiedziach dwóch forumowiczów o nim, toteż mam nadzieję że się nie przyczepisz :P

ogr: jeśli dla ciebie nabijanie postów jest jakimś osiągnięciem to gratuluję, niemniej ja nie o tym. Drażni mnie natomiast niesamowicie głupota ludzka, myślałem że po prostu źle zrozumiałeś post any81 ale skoro po kilkukrotnym przeczytaniu wciąż nie czaisz, to będę przemawiał powoli i wyraźnie.

Nie podoba Ci się, ok. Mi się podoba, ok? Nikt Cię nie zmusza do tego, aby to zrozumieć.

Nikt tutaj nikogo nie zmusza do zmiany swoich poglądów; zareagowałeś jakby tak było. Nie musisz się tłumaczyć ze swojej sympatii do serialu. Jak ktoś ci powie że mu się nie podoba, nie musisz od razu przypominać że to twoje zdanie i żeby ci nie narzucano innego. Niech mnie autorka poprawi jeśli się mylę, ale sądzę że sednem jej posta było: Proszę Cię nie rób krzywdy sobie ani kobietom i nie podchodź do tego serialu aż tak "badawczo" , natomiast reszta jej wypowiedzi to uzasadnienie tego zdania (swoją drogą bardzo trafnego, bo jeśli moja dziewczyna przypominałaby którąś z bohaterek SATC, to nawet nigdy byśmy się nie zeszli, bo ich "wyzwolone" charaktery mnie odpychają, i z tego co widzę nie tylko mnie. Jeśli dla ciebie SATC jest [pisownia oryginalna] "instruktarzem" postępowania z kobietami to jestem ciekawy twojego życia miłosnego, jeśli takowe masz). na wszelki wypadek: to jest ironia, nie musisz mi się zwierzać.

autor: Bostonq » 04 sierpnia 2008, 17:04

ogr pisze:
Shedao Shai pisze:
ogr pisze:dużo bełkotu
Przeczytaj jeszcze raz post any81 i spróbuj wykombinować, czego w nim nie zrozumiałeś.
Nie masz nic do powiedzenia o serialu, to sobie prywatne 'wycieczki' urządzasz?
Bardzo proszę obu forumowiczów o ewentualne przeniesienie dyskusji na PW, jeśli odczuwają taką potrzebę, bo tutaj zamienia się to w zupełnie niepotrzebne (i bez związku z tematem) osobiste animozje. Chyba że wrócicie do merytorycznych aspektów :)

autor: Saga » 04 sierpnia 2008, 16:55

ja serial lubię tak od czasu do czasu przyjemnie się ciut odmóżdżyć :D
i tak lepszy on niz te niektore seriale dla młodzieży :D

autor: ogr » 04 sierpnia 2008, 16:52

Shedao Shai pisze:
ogr pisze:dużo bełkotu
Przeczytaj jeszcze raz post any81 i spróbuj wykombinować, czego w nim nie zrozumiałeś.

Przeczytałem, kilkukrotnie i dalej nie wiem do czego pijesz. Może mnie oświecisz? A może chciałeś sobie pościka nabić i rozpocząć jałową dyskusję?
Nie masz nic do powiedzenia o serialu, to sobie prywatne 'wycieczki' urządzasz?

autor: Shedao Shai » 04 sierpnia 2008, 15:24

ogr pisze:dużo bełkotu
Przeczytaj jeszcze raz post any81 i spróbuj wykombinować, czego w nim nie zrozumiałeś.

autor: ogr » 04 sierpnia 2008, 10:28

ana81 pisze:
ogr pisze:Ja bardzo lubię ten serial bo pokazuje relacje kobieta-mężczyzna z tej drugiej, dla mnie dotąd nie znanej, strony. Bardzo ciekawi mnie jak kobiety widzą nas facetów. Dla mnie jest to swoisty instruktarz jak powinno się postępować z kobietą, czego ona oczekuje, jak odbiera dane sytuacje itp.
Proszę Cię nie rób krzywdy sobie ani kobietom i nie podchodź do tego serialu aż tak "badawczo" :D
Mi serial w ogóle się nie podoba - nie przemawia do mnie klimat, "problemy" bohaterek ani poczucie humoru. Nie rozumiem jego fenomenu - bo dla mnie to serial o idiotkach, który ani nie bawi, ani nic nie wnosi. Próbowałam po raz drugi przekonać się do niego, ale w połowie pierwszego odcinka już byłam tak wynudzona, że zajęłam sie czymś innym

Pozdrowienia dla fanów Sex and the city :eye:
Proszę Cię nie rób krzywdy sobie ani kobietom i nie podchodź do tego serialu aż tak "badawczo" :D
Proszę Cię, nie mów mi co mam robić.

Odpowiem cytatem:
No cóż, zależy kto co lubi.
Nie podoba Ci się, ok. Mi się podoba, ok? Nikt Cię nie zmusza do tego, aby to zrozumieć. To tak ja nie próbuję zrozumieć fanów Stargate.

I tyle wtemacie...

autor: Aye » 03 sierpnia 2008, 14:25

ana81 pisze: bo dla mnie to serial o idiotkach, który ani nie bawi, ani nic nie wnosi.
Nic dodać, nic ująć ;)

Na górę